Wesele na 160 gości — dzień za dniem
Od tortu w lodówce po ostatni toast o świcie — jak wygląda logistyka największego przyjęcia w karczmie i dlaczego para młoda nie musi niczego pamiętać.

Piątek: sala zamienia się w scenę
Wesele zaczyna się dla nas w piątek rano. Dekoratorzy dostają salę od ósmej, tort ląduje w lodówce pod dolną półką (tam jest najchłodniej), a ekipa rozkłada stoły według planu siedzenia, który konsultujemy z parą trzy tygodnie wcześniej. Wieczorem robię rundę kontrolną: świece, menu przy nakryciach, mikrofon toast-mastra — każdy detal, który gość zobaczy, musiał przejść przez moje oczy.
Sobota: rytm przyjęcia
Goście wchodzą o szesnastej. Od tej chwili liczy się rytm: powitanie chlebem i solą, pierwsze danie po pierwszym tańcu, tort o dwudziestej trzeciej, rosół o pierwszej w nocy. Kuchnia pracuje na dwie zmiany, kelnerzy znają plan siedzenia na pamięć, a ja siedzę przy garderobie z telefonem — bo zawsze ktoś zgubi kurtkę albo przyjedzie dziadek, którego nie było na liście.
Najlepsze wesele to takie, przy którym para młoda zapomina, że jest organizatorem.
Niedziela: poprawiny i rozliczenie
Poprawiny to lżejsza wersja wesela — rodzinny obiad w Sali Panieńskiej albo na antresoli, bez mikrofonu i z lżejszym menu. To moment, w którym rodziny naprawdę rozmawiają po raz pierwszy. Ja rozliczam sprzęt, zbieram dekoracje i przekazuję parze pudełko z pamiątkami: menu, wstążka od tortu i polaroid z pierwszego tańca, który portier zawsze zdąży zrobić niepostrzeżenie.

Czego para nie musi robić
Lista rzeczy, za które para młoda nie odpowiada u nas: dekoracja, dostawcy, timing, niespodzianki, poprawiny, sprzątanie, awaria mikrofonu i kapelan, który potrzebuje pokoju przed ceremonią. Mają jedno zadanie — brać ślub i bawić się. Reszta to nasza robota.
- Jedna odpowiedzialna osoba od A do Z — Helena.
- Menu degustowane przed podpisaniem umowy.
- Własni dostawcy? Bez problemu — sala od rana.
- Rosół o świcie — obowiązkowo.
Soboty letnie rezerwujemy 12–18 miesięcy naprzód. Jeśli data jest elastyczna, piątki i niedziele są tańsze i mają ten sam standard — a sala wygląda identycznie.
Wasze wesele zaczyna się od kawy z Heleną
Umów się na spacer po sali i degustację — pokażemy, jak dom prowadzi przyjęcie.