Jak powstaje wieczór muzyki na żywo
Od próbki fortepianu po folkowy bis — nasz rytuał tygodnia przy scenie, która mieszka w karczmie od lat i nie wyjeżdża nigdzie.

Scena, która nie wyjeżdża
Nasza scena stoi w sali głównej od lat i nie jest dekoracją — jest miejscowością. Czwartek należy do jazzowych triów, piątek do fortepianu i śpiewu, niedziela do folkloru wielkopolskiego. Muzycy wiedzą, że przychodzą do domu, nie do klubu: gra się tu blisko ludzi, między stołami, i widać z kieliszka do kieliszka, czy wieczór działa.
Próbka przed gośćmi
Przed wieczorem robimy próbkę: fortepian strojony od rana, nagłośnienie sprawdzane przez osobę, która zna salę na pamięć. Przy takiej scenie nie ma „optymalnej konfiguracji” — jest znajomość akustyki, czyli wiedza o tym, gdzie śpiew niesie się sam, a gdzie trzeba pomóc. Godzina próbki to godzina, w której dom przynależy do muzyków.
Muzyka w karczmie nie jest tłem — jest trzecim daniem wieczoru.
Dwa sety, jeden wieczór
Pierwszy set zaczyna się o 20:00 — akurat wtedy, gdy większość stolików kończy danie główne. Drugi set o 21:15 — między nim a pierwszym jest czas na deser i rozmowę. To nie przypadek: kuchnia i scena pracują w jednym rytmie, więc gość nie musi wybierać między kolacją a muzyką — dostaje jedno po drugim.

Folkowe niedziele
Niedziela jest najcieplejsza. Kapela wielkopolska gra bez nagłośnienia na pół sali, śpiewniki leżą na stolikach, a goście znają słowa lepiej niż my. Na bis sala nuci razem — i w tym momencie karczma jest dokładnie tym, czym była zawsze: miejscem, gdzie się jest razem.
- Czwartek — jazzowe trio.
- Piątek — fortepian i śpiew.
- Niedziela — folk wielkopolski.
- Wstęp wolny dla gości restauracji.
Stoliki w pierwszym rzędzie rezerwuj 2–3 dni wcześniej — w piątki i niedziele znikają pierwsze. Zaznacz w rezerwacji „przy scenie”.
Zarezerwuj wieczór przy scenie
Czwartek, piątek lub niedziela — scena gra, kuchnia piecze, Ty słuchasz.